nd 24 wrz 2006
- Czego pragniesz?
- Szczęścia…
- To tak jak kilka miliardów ludzi…
- Czemu więc inni mogą być szczęśliwi?
- A co zrobiłeś by być szczęśliwym?
po za użalaniem się nad sobą,
po za biadoleniem o tym jak bardzo ci źle,
po za uzewnętrznianiem własnych smutków,
po za wyolbrzymianiem własnych problemów,
po za czekaniem na miłość,
po za mówieniem o tym że się zabijesz,
po za wymyślaniem własnych cierpień,
po za ciągłym grymasem smutku na twarzy,
po za udawaniem że ciągle boli,
po za widzeniem siebie,
po za wyrzutami wobec Boga i innych,
po za ciągłym dostrzeganiu szarych barw,
po za mówieniem o chorobach ciała i duszy,
po za pragnieniem nieustannego współczucia,
po za własnym widzi mi się i własnym Ja,
po za panicznym lękiem przed szczęściem!?
Przyzwyczaiłeś się do bycia nieszczęśliwym
do ciągłego współczucia
i własnych smutnych myśli
jak inaczej wytłumaczyć to że robisz
dokładnie wszytko by nie być szczęśliwym?
M. Kopij