sb 30 gru 2006
Pewien mężczyzna i kobieta w dość późnym wieku zawarli związek małżeński. Ku ich zdziwieniu i radości narodził się im syn. Wychowali go z miłością, troszcząc się o wszystko, co możliwe. Pomimo, że byli ubodzy, posłali go do szkoły mądrego mistrza, by mógł wzrastać również duchowo. Gdy chłopiec powrócił do domu, chciał w jakiś sposób spłacić dług zaciągnięty wobec rodziców.
- Czy mógłbym coś zrobić – pytał – coś, co by wam dało radość?

– Ty jesteś naszą radością, naszym największym skarbem – odpowiedzieli staruszkowie – Jeżeli jednak chcesz zrobić nam prezent, to postaraj się o trochę wina. Lubimy wino, a od wielu lat nie piliśmy nawet łyka…
Chłopiec nie miał ani grosza. Pewnego dnia, gdy poszedł do lasu po drzewo, zanurzył ręce w wodzie spadającej z wodospadu, zaczerpnął trochę i wypił. Zdawało mu się, że woda ma smak słodkiego wina. Wypełnił wodą bukłaczek, który miał z sobą i wrócił do domu.
- Oto mój podarunek – rzekł rodzicom – Oto bukłaczek z winem dla was.
Rodzice spróbowali napoju, nie czuli niczego poza smakiem wody, ale uśmiechnęli się do syna i podziękowali mu.
- W przyszłym tygodniu przyniosę wam następnym bukłaczek – powiedział syn.
I tak czynił przez wiele tygodni. Staruszkowie przystali do tej gry. Z entuzjazmem pili wodę i byli szczęśliwi widząc radość swego syna.
Stało się cos nadzwyczajnego; minęły ich wszelkie dolegliwości i zniknęły zmarszczki.
Tak, jakby ta woda miała w sobie jakąś cudowną moc.
Istnieje cud “wdzięczności”.
Są osoby, które piorą, prasują, gotują dla innych przez dziesięć, dwadzieścia, trzydzieści lat. Towarzyszą im, troszczą się, kochają dniem i nocą. I nigdy nie usłyszały: “dziękuję”.
Powiedzieć “dziękuję” to nie tylko kwestia dobrego wychowania. Oznacza to powiedzenie komuś: “Zauważyłem, że jesteś, że istniejesz”. Z tego powodu świat jest pełen osób niewidzialnych.
Bruno Ferrero
styczeń 22nd, 2007 at 22:54
Dokładnie… Tak czesto zapominamy, że jest obok nas ktoś, kto zasługuje na zauważenie. Niestety bardzo często sa to własnie osoby majce ogromy udział w naszym zyciu… Dobrze czasem poczytać coś, co przypomina nam o tak ważnych sprawach.
Pozdrawiam
luty 12th, 2007 at 13:14
jejku… ile radości osiągnęlam czytając Bruna Ferrero.. pokazał, że życie nie jest wcale takie zle.. ze warto zyc, kochac, przebaczac… ze zycie nei jest zawsze uslane różami, ale trzeba walczyć!!! cieszmy się życiem..i nie smućmy się za każdym razem jak coś się nam przytrafi.. bo po to nas Stworzył Bóg! dziękuje
czerwiec 12th, 2007 at 01:15
Bardzo mądre słowa zgadzam się z nimi w stu procentach.Tak często ludziom z trudem przychodzi powiedzenie słowa takiego jak, dziękuję.Pozdrawiam.;)
wrzesień 29th, 2007 at 15:52
dziękuję, że mam możliwość przeczytania tego
listopad 1st, 2007 at 23:56
teraz to rzadkość słowo dziękuje a podziękowanie z głębi serca to już wogóle cud
kwiecień 1st, 2008 at 18:17
To bardzo piękna historia,szkoda…………
Dziś – jest zupełnie inne,dziś – dziecko wymaga,rzadko dziękuje,dorastające odwraca sie od rodziców bo mają stare zasady-wapniacy,zgredy,starzy-oto określenia
za caly trud…Smutno………….
czerwiec 27th, 2008 at 12:50
W dzisiejszych czasach zapominamy o prostych słowach dziękuje-proszę-przepraszam…
ta historia wiele powinna nas nauczyć! dzieci nie powinny zapominać o Rodzicach a Rodzice o dzieciach jednak w dzisiejszym świecie słyszymy coraz częściej o matce ojcu to zapomnieli o dziecku ze stała sie tragedia…
rodzice zapominają o swoim obowiązku opieki a dzieci zapominają o swoich rodzicach którzy są chorzy którzy potrzebują naszej pomocy.coraz częściej słyszymy ze dzieci oddają swoich starych chorych rodziców do szpitali domów opieki!!czy to nie im powinniśmy dziękować za życie??pamiętajcie dla rodziców jesteście zawsze dziećmi bez różnicy ile macie lat i tak jak oni sie nami zajmowali tak na ich podeszły wiek my powinniśmy sie zaopiekować nimi!!!
a rodzice mimo wszystko powinni opiekować sie dziećmi tak jak w tej historii!!
lipiec 17th, 2008 at 21:04
dziękuję….
luty 11th, 2009 at 16:13
Dziękuje całym sercem- CUDOWNYCH RODZICÓW MAM!!!!!
marzec 10th, 2010 at 22:59
a ja mam cudowną babcię, której nie doceniałam. ten tekst otworzył mi oczy dzięki:)))