Był piękny, upalny ranek. Zmęczona natura powoli budziła się do życia rozsiewając wszędzie swój cudowny, orzeźwiający zapach. Gdzieś w oddali pasło się kilka saren. Raz po raz strzygąc uszami ostrożnie stąpały po srebrzystej rannej trawie. Na drugim planie widniały masywne góry, które swymi koronami z zazdrością strzegły skarbów, kryjących się za nimi.

Krętą brukowaną ścieżką w stronę niezdobytych, nieujarzmionych szczytów szedł człowiek. Był sam… sam pośród dzikiej natury, która od wieków nie widziała tutaj rozumnej istoty. Czego tam szukał? Co było jego celem? Jak tam trafił? Nikt tego nie wiedział, i nikt już nie miał się tego dowiedzieć. Gdy przyjrzeć mu się bliżej można było zobaczyć człowieka w średnim wieku. Ubrany skromnie: sandały na nogach, długa szara tunika oraz sznurowy pas to był cały jego strój. Całość uzupełniała drewniana, długa laska, na której się podpierał. Swym wyglądem, w sposobie jak chodził można było rozpoznać pielgrzyma. Dokąd pielgrzymował? Skąd pochodził? Nie wiadomo było o nim prawie nic. Dopiero, po pewnym czasie, zbliżając się do pierwszych wzniesień, zza tuniki wyjął duży drewniany krzyż można było się domyślić, że jest Chrześcijaninem.

(więcej…)

Dawno, dawno temu, na oceanie istniała wyspa, którą zamieszkiwały emocje, uczucia oraz ludzkie cechy - takie jak: dobry humor, smutek, mądrość, duma; a wszystkich razem łączyła miłość.

Pewnego dnia mieszkańcy wyspy dowiedzieli się, że niedługo wyspa zatonie. Przygotowali swoje statki do wypłynięcia w morze, aby na zawsze opuścić wyspę.

(więcej…)

“Mądrość nie polega na sprycie, ale na umiejętności obstawania przy prawdach oczywistych. Ten przetrwa, kto wybrał świadczenie prawdom oczywistym. Kto wybrał chwilową iluzję, by na niej zarobić, ten przeminie wraz z iluzją.”

ks. Józef Tischner

“Miałem zamiar zmienić koszulkę, ale zamiast tego zmieniłem zamiar.”

Kubuś Puchatek

“Kant powiada, że teodycea to próba rehabilitacji Pana Boga za świat, który stworzył. Ja w pewnym sensie uprawiam taką teodyceę. Usiłuję rehabilitować Pana Boga, choć nie jestem pewien, czy On zechce mnie zrehabilitować za tę rehabilitację.”

ks. Józef Tischner

“Broni się wiary przed próbami zamknięcia jej w ‘zakrystii’, a więc w obszarze symbolizującym prywatność. Czy słusznie? Czy na tym polega jej słabość? A może słabość wiary bierze się stąd, że jest ona za mało ‘prywatna’, a za bardzo ‘publiczna’?”

ks. Józef Tischner

Najpiękniejsze serce

“Pewien młodzieniec chwalił się że ma najpiękniejsze serce w dolinie. Chwalił się nim na rynku i zebrał się ogromny tłum by je podziwiać bowiem było w swym kształcie perfekcyjne. Nie miało żadnej skazy, było przepiękne, gładkie i błyszczące. Biło bardzo żywo. Chłopak krzyczał na cały głos że nikt nie ma piękniejszego serca od niego i wszyscy mu potakiwali bowiem jego serce było idealne.
(więcej…)

Oto ja, Twoje dziecko,
poddaję się całkowicie Twojej świętej woli
proszę Cię, Odkupicielu mój,
uzdrów laską Ducha Świętego rany i słabości mojej duszy
odpuść mi grzechy,
wzmocnij mnie w cierpieniach moich,
oddal je ode mnie, jeśli jest taka Twoja wola.
Przywróć mi pełne zdrowie dala,
o ile to będzie z pożytkiem dla mojej duszy
i o ile to jest zgodne z Twoją wolą,
której całkowicie chcę być uległym(ą).
Wejrzyj proszę Cię Miłosierny Panie,
na Swoje dziecko, osłabione przez chorobę dala
i pokrzep duszę, którą stworzyłeś,
abym mógł(a) Ciebie doskonalej miłować
i chwalić przez wszystkie dni mojego życia.

Amen

589290_boracay_scene_2.jpg

Ludzie wierzą w raj, więc sprzedaje się go im w kolorowych, błyszczących opakowaniach

Phil Bosmans

704667_broken_fence.jpgMarek nie miał łatwego charakteru. Jego ojciec dał mu pewnego dnia worek gwoździ i kazał wbijać w okalający ogród płot - każdy brak cierpliwości, każdą kłótnię miał dokumentować jeden gwóźdź w płocie.
Pierwszego dnia wbił ich 37. W następnych tygodniach nauczył się panować nad sobą i liczba wbijanych gwoździ malała z dnia na dzień: odkrył, że łatwiej jest panować nad sobą niż wbijać gwoździe.
Wreszcie nadszedł dzień, w którym nie wbił ani jednego. Poszedł więc do ojca i powiedział mu to. Wtedy ojciec kazał mu wyciągać z płotu jeden gwóźdź każdego dnia, w którym nie straci cierpliwości i nie pokłóci się z nikim.
Mijały dni… (więcej…)

« Previous PageNext Page »